1. Spreje na komary
Ja tym specyfikom mówię: Nie. Niestety, ale nie pomagają mi. Oprócz ich nieprzyjemnego zapachu, nie zauważam kompletnie nic. Ukąszeń przybywa, a takie środki są tylko stratą pieniędzy. Oczywiście niektórym takie środki pomagają, więc może warto spróbować?
Słyszałam również, że w dżungli używa się błota, by chronić się przed komarami. Jednak nie polecam stosować tego przed snem :)
2. Spirytus
To zdecydowanie mój bohater. Nową ranę przemywam spirytusem lub perfumami i od razu odczuwam ulgę. Skóra już mnie tak nie swędzi i w ciągu góra 2 godzin większość bąbli znika (czasem już po 30 minutach nie mam żadnych śladów).
3. Puder dla niemowląt
Jeżeli spirytus nie pomaga, złagodzić swędzenie może puder dla dzieci. Stosowałam go kilka razy i przynosił mi ulgę.
Innych metod nie stosowałam, ale widząc jak zaczyna się te lato, będę musiała spróbować. Macie jakieś sprawdzone metody na komary?